Natalia I
Mijał tydzień po tygodniu,dzień za dniem.Aż w końcu upłynął miesiąc.Wokół mnie wiosna,kojarzona z porą roku,gdzie każdy się zakochuje,pora miłości. Na dodatek coraz bliżej końca roku szkolnego,coraz bliżej wakacji. Każdy się cieszył z nadchodzącego wielkimi krokami lata.A ja nie. Ból nie malał,był tak samo silny jak w wieczór, który go doznałam,choć nie odczuwałam go tak bardzo,stał się rutyną,czymś oczywistym. Stałam się wrakiem człowieka. Moje życie,nie miało już najmniejszego sensu,straciło swój blask i magię. Straciłam Słońce, dzięki któremu rosłam i doznawałam nowych wrażeń. Nie pozwalałam nikomu się do mnie zbliżyć ani pomóc. Nie chciałam żadnej litości. Zamknęłam się w sobie.Nawet moje kontakty z Darią i Natalią ograniczyłam do minimum. Myślałam,że czas leczy ranny.W moim przypadku niestety nie. Żyłam z dnia na dzień z nadzieją,że to jeden wielki koszar,lecz to była ta dobijająca rzeczywistość, od której zawsze dostaje po pupie.Ograniczyłam przebywanie w sieci,używania twitter'a, facebook'a i innych portali.Nawet muzyka Justina,która zawsze koiła moje rany,poszła w odstawkę.Po prostu musiałam przeczekać ten trudny okres w moim życiu,cios zadany w moje serce musiał się zagoić.Gdybym wróciła już do normalnej, spokojnej rzeczywistości, to nie oznaczałoby, że przestałabym wspierać Biebera bądź być jego Belieber, skądże. Z perspektywy czasu umocniłoby mnie tylko w wierze w to co robię i jakim człowiekiem jestem.Stał się moim „Heartbreaker" Zakochałam się w nim, jeszcze bardziej, przez to,że za dużo sobie wyobrażałam. Po części sama sobie byłam winna temu,że tak cierpiałam,gdybym była mądra i umiała zachować jakiś dystans, może byłoby lepiej. Przecież to wszystko z Nim było od samego początku skazane na porażkę.W realnym świecie nie może być mowy o takiej miłości, takie zdarzenia są tylko zarezerwowane dla bajek. Ale i tak kocham Go i nikt ani nic tego nie zmieni.Mój dzień przez ostatni czas opierał się na jak największym spędzaniu czasu w książkach, pomaganiu Tacie w codziennych obowiązkach i utrzymaniu domu w porządku. W taki sposób chciałam uciec od natłoku wszystkich myśli, zapomnieć i żyć dalej. O dziwo,po długim czasie przebywania praktycznie cały czas w domu polepszyły się moje stosunki z Tatą i Moniką. Kto by pomyślał,że to właśnie Ona będzie jedyną osobą, która będzie wiedziała o moich problemach. Oczywiście nie powiedziałam jej o kogo chodzi,gdyż obiecałam Bieberowi,że zachowam to dla siebie.Ale mimo wszystko było bardzo trudno tłumić w sobie to wszystko. Obiecałam i obietnicy dotrzymałam.Z wrednej siostry Monika stała się przyjaciółką. Rozmawiałyśmy co wieczór. Były to świetne rozmowy,dawały mi pierwiastek radości,której w ostatnim czasie było bardzo mało.Nie znałam powodu dla którego Monika nagle zrobiła się w stosunku do mnie taka miła,może siostrzana miłość się w niej narodziła.Myślałam tak do czwartku.Normalny dzień, szkoła,nauka,sprzątanie w domu i inne mniej ważne obowiązki.Tego wieczoru czułam się już na tyle stabilna psychicznie,że włączyłam po długiej przerwie swojego fioletowego laptopa.To co ujrzałam na facebook'u znów zrujnowało moją psychikę. Te całe współczucie i troska Moniki było zbyt piękne, żeby mogło być prawdziwe. Wszystko co jej mówiłam publikowała na facebook'u, aby mnie upokorzyć,dodając jeszcze od siebie te przysłowiowe,,trzy grosze". Jak ona mogła to zrobić? Było przecież już tak dobrze.Ludzie dodawali pod postami opryskliwe i chamskie komentarze,które dotknęły mnie i to w znaczny sposób.Wiedziałam , że jest wredna,ale żeby do takiego stopnia? Nie do pomyślenia.Wybiegłam, ze łzami w oczach z pokoju/. Siedziała w salonie,na kanapie,rozmawiając przez telefon.
- CO TY SOBIE MYŚLISZ TY WREDNA, PODSTĘPNA MAŁA JĘDZO?! WŁASNEJ SIOSTRZE ZROBIĆ COŚ TAKIEGO!? MUSIELI CIĘ CHYBA W SZPITALU PODMIENIĆ, BO TO NIE JEST MOŻLIWE,ABYŚMY BYŁY SIOSTRAMI Z KRWI I KOŚCI.!!!
- O co ci chodzi,co się tak bulwersujesz,siostrzyczko ? – spytała ze zdziwioną miną
- Nie wiesz? No to oświecę tą Twoją pustą głowę - o Twoje wpisy na facebook'u, upokorzyłaś mnie, jak mogłaś,co ja Ci zrobiłam?! – nadal krzyczałam i coraz trudniej było mi powstrzymać łzy napływające mi do oczu.
- Ha ha ha, no wreszcie się zorientowałaś o co chodzi,brawo,brawo lepiej późno niż wcale.Miałam dosyć już odgrywania dobrej siostry.A co Ty sobie myślałaś, co ? Że robię to bo jestem taką wspaniałą siostrą? Chciałam Cię upokorzyć, aby ludzie Cię znienawidzili. I tak się raczej stało.Naiwna jesteś, siostrzyczko- syknęła,wybuchając swoim sztucznym śmiechem.
- Wiesz,może i jestem naiwna,ale na pewno nie na tyle,aby ponownie Ci zaufać.A Ty jesteś jeszcze bardziej głupia, niż ustawa przewiduje. – powiedziałam, by nie dać jej satysfakcji, że wygrała.
Szybko wyszłam by ukryć załzawione oczy. Wróciłam do swojego pokoju,wyłączyłam laptopa . Położyłam się, płakałam, próbowałam przelać swój smutek na poduszkę.Taty nie było,poszedł na urodziny swojego najlepszego przyjaciela Tomka. I całe szczęście, nie chciałam mu przysparzać zmartwienia, dlaczego znowu płaczę.Usnęłam.
Justin II
Minęło dużo czasu od ostatniej wiadomości,spotkania z Natalią. Po czasie zrozumiałem swój błąd , straciłem ją . Czasu niestety nie cofnę,choć naprawdę chciałbym.Pokazałem, wysyłając jej tego SMS jaki jestem głupi i niedojrzały, kolejny, życiowy błąd.ale co ja poradzę na to,że bałem się ponownie zaangażować,pokochać.Również nie chciałem, by kolejna ważna osoba w moim życiu cierpiała przez moją sławę.Paparazzi,plotki, hejty potrafią być uciążliwe i raniące.Nie,nie,nie - nawet to nie tłumaczy mojego zachowania,nic a nic. Mogłem tylko rozmyślać,jak ją przeprosić.aby mi wybaczyła .Wraz z moimi przyjaciółmi, jeszcze z szkolnych czasów Chazem i Rayanem oraz moim kumplem z branży Usherem, tydzień rozmyślaliśmy, jakim sposobem przeprosić Natalię.Poprosiłem ich o pomoc. Żadne SMS'y z przeprosinami nie wchodziły w grę,był to bardzo tandetny sposób. Po długich namysłach jednogłosowo zdecydowaliśmy,że wyślę jej herbaciane róże. Pomysł doskonały. Miałem jakąś cichą nadzieję,że to poskutkuje .
Natalia III
Obudziłam się,cała zlana w pocie, na mokrej poduszce,w rzeczach. Szybko wzięłam poranny prysznic,ubrałam się i ogarnęłam do szkoły.Szczerze nie chciałam tam iść,wiedziałam,że stałam się pośmiewiskiem dla całej społeczności uczniowskiej.Nie miałam żadnej wymówki, dlaczego nie chce zawitać dzisiejszego ranka w gimnazjum, i na dodatek dziś był piątek.Zebrałam się w sobie , postanowiłam,że wytrwam dzisiejszy dzień. Zeszłam na dół,czekało na mnie śniadanie.Od kiedy zmieniły się godziny pracy Taty, jadałam sama.W salonie czekała mnie niespodzianka,wspaniały kosz moich ukochanych kwiatów- herbacianych róż.Była dołączona karteczka „ Przepraszam,wybacz mi proszę. Twój Justin" .Uśmiech pojawił się na mojej twarzy momentalnie, lecz równie szybko znikł. Nie umiałam mu wybaczyć, nie teraz. Położyłam je na parapecie, a karteczkę spaliłam.Wyszłam do szkoły.Dzień zapowiadał się słonecznie, ale tylko na dworze.W szkole było okropnie. Byli ludzie,którzy się śmiali i drwili ze mnie.A jeszcze inni po prostu mnie wspierali lub się tym w ogóle nie przejmowali. Monika jednak nie osiągnęła swojego zamierzonego celu, co później bardzo mnie to cieszyło.Jeżeli chodzi o kwiaty, dostawałam je codziennie przez dwa tygodnie,lecz i tak mu nie wybaczyłam,nie odpisałam mu na żadną karteczkę. Zdawałam sobie sprawę z tego,że jednak zależy mu, na naszej znajomości i to podniosło mnie na duchu. Moje życie powoli wracało do naturalnej harmonii, wszystko było jak dawniej. Znowu zaczęłam odwiedzać moją ukochaną Babcię, regularnie zaglądać na fb i tt. Czytałam najnowsze informacje o Juju,różne blogi.W moim radiu ponownie zagościły płyty Biebera. Wróciłam nowo narodzona ja , uśmiechnięta, pełna marzeń i wigoru, co cieszyło nie tylko mnie ale i wszystkich wspierających mnie ludzi oraz Tatę. Niesamowite,moje złamane serce długo goiło zadane mu ciosy,ale zostało uzdrowione. Pełna energii przyszłam do szkoły,przywitałam się ze wszystkimi znajomymi i znowu czułam,że żyję.
Justin IV
Metody chłopaków nie skutkowały,co mnie bardzo zawiodło.Przez dwa tygodnie nie otrzymałem żadnej odpowiedzi od Natalii. Jednak potrzebowałem rady dziewczyny.W tej sytuacji mogła mi pomóc tylko Victoria.Victoria to piętnastoletnia dziewczyna,którą znam 3 lata . Zawsze uśmiechnięta i radosna , doskonale znała potrzeby dziewczyn,zawsze mówiła o wszystkim otwarcie,bez żadnej ściemy. Pomogła już kilku moim kumplom w zdobyciu dziewczyny,czy jej przeproszeniu. Czemu ja o tym nie pomyślałem wcześniej?Jak mogłem zapomnieć o mojej przyjaciółce? Zadzwoniłem do niej, gdyż nie mogliśmy osobiście się spotkać, a do zakończenia pierwszej części BELIEVE TOUR było dwa dni, a każdy dzień zwłoki oddalał mnie od Natalii.
J: Cześć Vicki. Masz chwilkę, bo mam pilną sprawę
V: Hej.Dla Ciebie zawsze,choć powinieneś dostać porządnie w głowę, za to,że nie odzywałeś się do mnie tak długo. No,ale to później, teraz mów o co chodzi ?
J: Słuchaj,niedawno poznałem prześliczną Natalię na moim koncercie w Polsce,spotkałem się z nią,a jak do tego doszło to ci opowiem przy okazji i potem napisałem jej,że lepiej jak zerwiemy kontakt. Jednak zaraz po wysłaniu wiadomości, pożałowałem tego. Chcę ją odzyskać, a nie wiem co robić. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, to nie jest zwykła dziewczyna, nie chcę jej stracić.Doradź, proszę..
V: Uhuhuhu. Widzę,że ktoś jest zakochany. Szczerze? Dałeś ciała na całej linii, pamiętaj takich rzeczy nie mówi się dziewczynie przez sms'a ! To zawsze bardzo rani. Robiłeś już coś, by ją odzyskać?
J: Tak wiem, nie musisz mnie dołować. Umierającego się nie dobija. No robiłem już coś.
V: Co ?
J: Przez około dwa tygodnie wysyłałem jej ulubione, nowe, herbaciane róże z prośbą o wybaczenie i jak najszybszy kontakt. I ..
V: I ?
J: Nie odezwała się i nie wiem już, co mam robić
V: Uuuuuła widzę, że sprawa jest naprawdę skomplikowana i widzę,że Tobie na niej naprawdę zależy. Oj Juju, myślałam,że będziesz trochę bardziej kreatywny, tandeta z tym bukietem, bo zbyt popularne i zwyczajne, będziesz musiał wymyślić coś wyjątkowego i jedynego w swoim rodzaju
J: Co masz na myśli ?
V: Właśnie nie wiem, ta dziewczyna jest naprawdę wyjątkowa, więc musi być to również wyjątkowe, spontaniczne. I myślę,że wtedy masz sukces gwarantowany. Ej kiedy kończysz I Część Trasy ?
J: Za dwa dni, a czemu pytasz? Wymyśliłaś coś ?
V: Potem masz ponad miesięczną przerwę, tak ?
J: Tak.
V: To myślę, że dobrym pomysłem będzie, jak przez ten cały miesiąc ponownie odwiedzisz Polskę, ale nie jako Justin Bieber, tylko jako normalny chłopak.Musisz przejść metamorfozę. Zapiszesz się do jej szkoły i najlepiej do jej klasy i po prostu przeprosisz jak normalny chłopak, tylko najpierw musisz się z nią jakoś dogadać,zaprzyjaźnić i zorientować się co myśli o Tobie, po tym jak ją tak zraniłeś, nie bądź nachalny. Później zaśpiewaj przed całą szkołą OLLG i myślę,że zadziała .
J: Jesteś pewna ?
V: Nie, ale wato zaryzykować dla dobra sprawy. Będą to niezapomniane przeprosiny w jej życiu. Uwierz! Believe&Never say never, Justin, czy ja Ci muszę o tym przypominać ?
J: Wierzę,wierzę. Dziękuję za radę.A teraz muszę już lecieć na próbę, trzymaj się i do zobaczenia.
V: Powodzenia,trzymam kciuki, zobaczysz uda się.
J: Wielkie dzięki, odezwę się jak już będę w USA, wtedy się spotkamy i pogadamy na spokojnie . Pa.
Nasza rozmowa zakończyła się, Vicki podsunęła mi bardzo fajny pomysł, muszę tylko poczekać dwa dni i zorganizować wszystko by moja Księżniczka mi przebaczyła. Kurczę, Victoria miała rację,że się zakochałem.Ta to zna mnie lepiej niż ja sam siebie. Fajne uczucie,robić coś dla ukochanej. Mam nadziej, że wszystko pójdzie zgodnie z moim planem.Dobrze mieć tak zaufanych przyjaciół, jak Vicki. Normalnie kocham ją jak siostrę
Natalia V
Po szkole od wczoraj chodziły plotki,że do szkoły przychodzi jakiś mega przystojny chłopak,podobno z Ameryki. Byłam ciekawa kto to taki chciał zawitać do małej miejscowości w Polsce prosto z Ameryki i co go do tego skołoniło. Zazwyczaj nie interesowałam się chłopakami, gdyż moim priorytetem była nauka i rodzina. Ale też bardzo często po prostu mnie ranili, trudno było znaleźć chłopaka , który akceptuje to, że słucham Justina i jestem BELIEBER. Zawsze kazali mi wybierać, gdy tylko dowiedzieli się o moich gustach muzycznych, albo najzwyczajniej w świecie olewali mnie i nabijali się z kumplami. Na początku bolało, ale później zaczęłam mieć wylane na wszystkich chłopaków, a teraz cieszę się z bycia singielką. Dopiero Justin, po długiej przerwie oderwał mnie od życia singielki. W szkole gdzie by się nie poszło, to tylko dziewczyny miały jeden temat: „Nowego Ciacha w szkole".Szczerze, wygląd jest sprawą drugorzędną, liczy się wnętrze,dobre serce.Czasami odrzucają naprawdę fajnych chłopaków, no ale cóż na to poradzę,świat rządzi swoimi prawami. Weekend spędziłam praktycznie sama, zamknięta w swoim własnym świecie.Tata wyjechał w delegację służbową, a Monika spała u Dominiki. I Dobrze, uwielbiałam siedzieć sama w domu. Było tak bardzo cicho i spokojnie.Tylko ja i muzyka Justina. Perfekcyjnie. Lecz w poniedziałek zaczęła się już szkoła,sprawdziany,drażniący nauczyciele i społeczeństwo uczniowskie. Lecz ten poniedziałek miał być inny, miał zawitać nowy uczeń.Byłam mega ciekawa kto to taki. Caluteńką drogę do szkoły Daria mówiła o nowym chłopaku.Nawet jej udzielił się entuzjazm innych dziewczyn, tak podekscytowanej to jej jeszcze nigdy w życiu nie widziałam. Wraz z Natalią troszkę nabijałyśmy się z Darii, że będziemy śpiewać na ich ślubie i takie tam..W dodatku strasznie się wystroiła.Fajnie było widzieć ją w nowej odsłonie.Wyglądała naprawdę świetnie, ale i tak nie rozumiałam za bardzo czym się tak zachwyca, tak samo jak ona nie rozumiała mojej miłości do Justina. Doszłyśmy do szkoły.Wszystkie dziewczyny czekały na nowego ucznia.W końcu się zjawił.
No i jak Wam się podoba IV rozdział ? Jak myślicie, co wydarzy się dalej , jak akcja się rozwinie ? Hm ? Troszkę krótszy. Przepraszamy że musieliście czekać tak długo na IV rozdział,ale szkoła. Czekamy na Wasze odpowiedzi w komentarzach. Teraz rozdziały będą dodawane szybciej, w końcu oceny wystawione, więc zaczynamy WAKACJE! Dziękujemy za wszystko.Kochamy Was ♥ PS . Jeśli ktoś Chce może nam w komentarzu lub na naszą pocztę jasta1998@interia.pl jasta1998@interia.plnapisać swoją historię zostania Bielieber . My opowiemy wam swoje kiedyś . Czekamy na wasze historie .Nie wstydzicie się SIOSTRY ♥ . SKOMENTUJECIE ? Dla was to chwila , dla nas nieskończona radość i ważna opinia . Prosimy ♥
Nati & Viki
Zaczepiste :D I ♥ it :)
OdpowiedzUsuńnaprawdę świetny rozdział <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nowy ;D
Kocham to jak piszesz.
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział. ;*
Świetny blog *-* Czekam na kolejny rozdział c:
OdpowiedzUsuńMega to jest pisz jak najwięcej czekam z niecierpliwością na kolejne rozdziały.
OdpowiedzUsuń